piątek, 30 grudnia 2011

Cookie monster

Postanowiłam ponadrabiać zaległości, bo o dziwo zdjęć się kilka nazbierało.
Święta były wyjątkowo krótkie w tym roku.
N|a chwilę przymknęłam oczy wdychając zapach pierniczków i herbaty cynamonowej, a gdy je otworzyłam był już poniedziałek.
Tym razem prezentuję muffiny piernikowe. Ich ozdobienie było natomiast efektem długiej pracy z Katarzyną, której ogromnie dziękuję.

Przepis na muffiny:
2 jajka
pół szklanki mleka
1/3 szklanki oleju
dwie łyżki miodu
dwie łyżki alkoholu np. baileys, kahlua, likier czekoladowy

250g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody
2 łyżeczki przyprawy do piernika
pół szklanki cukru

Mieszamy razem mokre i suche, a potem łączymy i przekładamy do papilotek. Polecam robić je z dżemem w środku bo dla mnie były nieco zbyt zapychające.
Robienie ozdób wymagało natomiast lukru plastycznego i wielu zastępczych narzędzi - butelki po winie zamiast wałka, wykałaczek, patyczków do szaszłyków, szklanek, kieliszków, obieraczek do cytrusów i tym podobnych :)


5 komentarzy:

  1. Zapewne bardzo czasochłonne, ale wyszły bajkowo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale misterna robota!! Piękne:))Podziwiam za zdolności artystyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojeju, jak malutkie dział sztuki!

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie śliczne;)
    Pozdrawiam!
    M.

    OdpowiedzUsuń